Marka osobista, która zwiększa sprzedaż

Jest sobie sklep. Jest sobie półka w tym sklepie, a na niej mnóstwo butelek z napojami w tylu kolorach ilu grafikom się nie śniło. Dość łatwo wybieramy tę część napojów, która spełnia nasze wymagania co do jakości, ale czym będziemy kierować się w następnej kolejności, żeby wybrać ten jeden jedyny produkt? Marką. Zwrócimy uwagę na to, co dobrze znamy albo kojarzy nam się z czymś przyjemnym czy fajnym. A teraz spójrzmy na to inaczej. Każdy z nas jest takim napojem - każdy z nas jest swoją własną marką, która mówi za nas o nas. Jak sprawić, żeby pracowała dla nas efektywnie?

Silna marka osobista jako wizytówka firmy

Marka osobista to nasz wizerunek – możemy nad nim pracować, zmieniać go, ale w gruncie rzeczy musi być on autentyczny i zgodny z nami. Inaczej szybko zostanie to wyłapane. Wizerunek tworzony jest nie tylko przez nasz styl, ale też to, co mamy do przekazania i sposób w jaki to robimy. Jeśli to wszystko elegancko współgra z charakterem naszej firmy, to nasza osobista marka może być dodatkowym nośnikiem jej wartości. Silna marka to taka, która inspiruje i motywuje. Taka, z którą pewna grupa – grupa docelowa – chce się utożsamiać. Nigdy nie trafimy do wszystkich, bo kto chciałby słuchać nijakiego przekazu – ale jeśli nasz przekaz pozytywnie się wyróżnia, to jego wartością nie będzie szerokie grono tych, którzy gdzieś go zasłyszeli, ale wierni odbiorcy.

Personal branding nie tylko dla gwiazd

Oczywiście wyrazistość najważniejszych osób w firmie i rozpoznawalność ich marek osobistych nie jest dla firmy czymś niezbędnym, ale jest dodatkowym polem, na którym marka jest obecna w przestrzeni publicznej, a czasem też wynosi tę markę na wyższy poziom. Steve Jobs jest niemal synonimem Apple’a, określając wizerunek Jabłka jako firmy obsesyjnie nastawionej na jakość, design i prostotę. Bill Gates angażuje się charytatywnie w rozwój nauki, czym pokazuje, że Microsoft tworzy narzędzia, które pozwalają ulepszać cały świat. Mark Zuckerberg propaguje wizję internetu dostępnego dla wszystkich – podkreślając udział Facebooka w łączeniu ludzi.

Ale przykłady wcale nie muszą być takie globalne – w naszym lokalnym marketingowym świecie bardzo rozpoznawalnymi postaciami są Paweł Tkaczyk i Michał Sadowski, obaj zresztą z Wrocławia. Storytelling i koszulka z symbolem Batmana i już wiadomo, że na scenę wchodzi pierwszy z nich. I choć na co dzień jest szefem agencji kreatywnej Midea, to jego marka wyrosła wysoko ponad firmę. Niemal każdy w branży o nim słyszał, a o jego firmie niekoniecznie. Jednak mając w głowie Mideę nazwisko Tkaczyka dobudowuje kilka pięter atrakcyjności brandu. Podobnie Michał Sadowski, który promując swoją markę osobistą cały czas przypomina o agencji Brand24.

Z marką osobistą i firmą, której staje się ona twarzą jest trochę tak, jak z solową karierą lidera zespołu rockowego – choćby gwiazda kapeli nagrała świetny album, to dalej zostanie wizytówką swojej ekipy, a jaka wizytówka taki wizerunek, a jaki wizerunek taka sprzedaż.

Nasze publikacje

Ponad dziesięcioletnie doświadczenie w projektowaniu UX przekuwamy także na wiedzę, którą dzielimy się z Wami na naszym blogu i w cyklicznych publikacjach.

Polecane artykuły

`