Personalizacja e-mail marketingu - dlaczego wysyłasz maile do nieznajomych?

Stefan powoli oswajał się z kolejnym początkiem dnia w biurze. Nieuchronnie zbliżał się moment zajrzenia na pocztę – runęła na niego ściana nieodczytanych maili. Jedynie część z nich miała cokolwiek wspólnego z jego pracą, pozostałe to był spam, oferty, zachęcanie do zapisania się na newslettery czy zaproszenia na jakieś spotkania. Przejrzał kilka pierwszych i rzucił okiem na temat “Robisz masę? Najlepsze efekty daje…” – nie robisz. Druga wiadomość zawołała wprost do niego: “Stefan! Promocja na najlepszy schab bez kości” – a jest soczewica dla wegetarian? Tyle maili, a żaden nie był do niego. Otworzył następnego, chociaż jego powieki stawały się ciężkie…

A gdyby tak...

Zerknął na kolejne wiadomości. W jednej z nich – od jego ulubionej księgarni internetowej –  znalazł specjalne zaproszenie dla stałych i aktywnych klientów na jedyne w Polsce spotkanie fanów z Danem Brownem. Genialnie! Otworzył kolejnego maila z radosnym tytułem: “Stefan, wszystkiego najlepszego! Mamy dla Ciebie prezent” – zajrzał do wiadomości i oczy zaświeciły mu się na widok darmowej kawy, która czekała na niego z okazji jego urodzin.

Zobacz człowieku człowieka w kliencie

Piękny sen. Stefan obudził się nagle i podniósł głowę z klawiatury laptopa odciśniętej na jego policzku. Dzwonił telefon – nieznany numer. Odebrał i usłyszał miły głos konsultantki biura podróży Fly.pl, która nawiązywała do rewelacyjnej oferty wakacji – kilka dni wcześniej Stefan zainteresował się mailem o temacie “Jesteś zmęczony? Czas na wakacje last minute!” – jakby czytali mu w myślach. Następnie biuro turystyczne wysłało do niego SMS-a z przypomnieniem o ofercie opisanej w mailu oraz dokładnymi informacjami o konsultancie, który będzie jego opiekunem. Teraz przemiła konsultantka zaprasza go na spotkanie do ich najbliższego biura. Taka forma kampanii przyniosła firmie Fly.pl wzrost sprzedaży wycieczek o niemal 59% względem okresu, w którym nie prowadziła takich działań.

Kilka pierwszych randek

Zbudowanie efektywnej bazy mailingowej jest czasochłonne, ale daje możliwość poznania swoich klientów – obecnych i potencjalnych. Jeśli nasza grupa docelowa jest dość zróżnicowana, możemy stworzyć persony, dzięki którym dokładnie dopasujemy nasz mailing.

Fly.pl poszło jednak dużo dalej – Stefan otrzymał od nich wiadomość, bo razem z rodziną wybrał się kiedyś na wakacje pod ich banderą, a kilka dni wcześniej przeglądał oferty z wycieczkami  – dobry retargeting sprawił, że najbardziej trafione oferty same go znalazły. Doskonały pomysł, szczególnie, że (jak wskazują badania marketingowe) 81% klientów, którzy otrzymali spersonalizowanego maila bazującego na wcześniejszych zakupach, chętnie zamieni otworzenie takiej wiadomości w dokonanie kolejnego zakupu. Wieczorem, w dniu wysłania maila, biuro przypominało Stefanowi o ofercie jeszcze SMS-em, żeby mógł spokojnie się nad nią zastanowić i poznać opiekuna wyjazdu, który następnie skontaktował się z nim telefonicznie – biuro pokazało swoją ludzką twarz.

Jak zatem zaprzyjaźnić się z klientem? Cierpliwie – krok po kroku. A kiedy nam zaufa, pojedzie z nami nawet na wakacje.

Polecane artykuły

`